poniedziałek, 1 października 2012

X - RAPE ME OFF, I'M NOT FEELING BETTER

** Justin **
wskoczyłem w spodnie i chwyciłem za komórkę, od razu wysłałem jej smsa o treści : " Kochanie, przepraszam, wróć :c " Nie odpisywała więc próbowałem zadzwonić, 3 razy odrzuciła moje połączenie, za czwartym słyszałem jakiś szmer i kroki, stukanie jej koturn, turkot kółek od walizki i krzyk "dasz mi suuuko"
oraz bełkot zatykanych ust. "Justin Raatuuuuj" wyrwało jej się. wtedy połączenie zostało zerwane. Chwyciłem moją kurtkę ze skóry i wybiegłem z pokoju hotelowego namierzając ali przez gps. nie było sygnału, potem wywieźli ją gdzieś do lasu.
kręciłem się w kółko po lesie, szukając dziewczyny i napastników, policję już wezwałem, pozostało tylko czekać. Biegłem za śladami opon. w końcu usłyszałem piski i krzyki gwałconej dziewczyny modliłem się w duchu by to nie była ona, ale jednak. 2 mężczyzn stojących nad niewinną blondynką. od razu tam podbiegłem, chwyciłem łom i uderzyłem jednego w głowę upadł. z drugim się szarpałem, ale kiedy usłyszał dźwięk syreny policyjnej zwiał.
- Alison, nic ci nie jest? - zapytałem z troską, automatycznie rozglądając się.
- Justin zabierz mnie stąd, błagam... ich nie było dwó-dwóch.., jeszcze ona.. ona..mam jej apaszkę, powąchaj perfumy.
Ujrzałem postać długonogiej brunetki z lekkimi lokami na głowie, znikającą pośród drzew.
- Wiedziałem że to ona. Selena! Dorwę ją!
Wziąłem alison na ręce i zaniosłem do samochodu, nim policja się zjawiła nas już tam nie było.
Podjechaliśmy do hotelu, dyskretnie przeniosłem dziewczynę przez recepcję aż do wind, gdy znaleźliśmy się w pokoju dałem jej wody i poszedłem wykąpać. kiedy skończyłem, ubrała pidżamę i położyła się do łóżka. usnęła a ja na nią patrzyłem. co chwila kołysała się, jakby snił jej się jakiś koszmar. obudziła się,
-Justin, nie zostawiaj mnie, choć tu.
- już idę kochanie.
wgramoliłem jej się pod kołdrę , przytuliłem ją i powiedziałem " Nigdy mnie nie zostawiaj, a będziesz czuła się bezpieczna. Kocham cię i nie dam cię skrzywdzić, wystarczy że już jedna "Pani Bieber" była :c " i usnęliśmy.

_______________________________________
Przepraszam za długą przerwę, ale brak weny i jeszcze lekcje, na dobry początek.
Z dedykacją dla Kariny i Wiki kocham was ♥ / Fałek