Że szkoła ma poszukać sobie nowego personelu?
To też, ale przede wszystkim, Ali i Hannę utwierdziło to zdarzenie w przekonaniu, że ktokolwiek jest 'A' Jest bardzo groźny.
Moment później pojawił się Justin, odbywszy poranną toaletę wyglądał świetnie, miał czarne okulary słoneczne Ray-Bany, Czerwone rurki, czarny t-shirt z napisem "Every Think what You ♥ is expencive"
na głowie czapkę LA Lakers naszej drużyny Koszykarskiej. Justin wciąż się ukrywał, nikt nie wiedział o nim i Alison, oprócz ''A'' , Ali pożegnała Hannę uściskiem i pędem wsiadła do przyciemnianego Mercedesa, (zmieniał samochody częściej niż obudowy na iphone'a) .
- Kochanie, co się stało! Szukałem cię wszędzie, niestety przez pomyłkę wzięłaś mój telefon i nie miałem pojęcia gdzie cię szukać, i szczerze powiem zdziwiło mnie to, że stoisz pod szkołą z Hanną i to w weekend.
- Przepraszam Justin, dostałam niepokojącą wiadomość, a potem stało się to! To nie był wypadek, to ''A'' skrzywdziło naszego ogrodnika, bo słyszał co ja i Hanna mówimy! i ponoć 'WIDZIAŁ ZA DUŻO' .
- Alison, chyba nie jest z tobą najlepiej, ostatnie wydarzenia strasznie tobą wstrząsnęły. Uspokój się, zawiozę cię do domku, zamówimy masażystkę, odpoczniesz trochę.-Odpowiedział kasztanowowłosy ( przyp.autora : A żem doebała )
Pod domem Alison stał tabun pismaków, czekali na wieści o wypadku, bo to właśnie ona była na miejscu wydarzeń, w dodatku jej przyjaciółkę znaleziono zaledwie tydzień temu pod ziemią zakopaną, na podwórku jej domu, na końcu ulicy! To był wielki szok dla Ali.
- Kochanie! - chłopak zwrócił się do blondynki - Weź rzeczy przenocujesz tydzień u mnie, nie możesz żyć z taką ilością mediów w ogródku!
- Serio? Strasznie ci dziękuję, ale mam prośbę!
- Słucham kotku, zawsze słucham. - odparł troskliwie Justin
- Poczekasz z 15 minut? Wezmę prysznic, kilka rzeczy i przybiegnę!
- Dla Ciebie wszystko!
Blondynka wyszła z samochodu bez zwracania uwagi dziennikarzy, okrążyła samochód by wyglądało jakby wysiadała ze strony kierowcy, otworzyła drzwi i zatrzasnęła, żeby zwrócić ich uwagę na siebie, odciągając ich od samochodu w którym siedziała wielka gwiazda, bożyszcze nastolatek.
Sypały się pytania, między reporterami doszło do ostrej wymiany zdań i przepychanki.
Ali nie postrzeżenie wślizgnęła się do domu, wskoczyła pod prysznic, biorąc świeże rzeczy :
Do samochodu weszła tak dyskretnie jak się dało, wyszła tylnym wejściem przeszła przez płot na posiadłość sąsiadów, a potem jakby nigdy nic, wskoczyła na tylne siedzenie opadając plackiem z wysiłku.
Dotarli do posiadłości Justina, chłopak zaprowadził dziewczynę na salę treningową, salę lustrzaną.
Pokazał jej parę kroków Jearkingowych, za to ona zakosiła go swoim Dougie i Krumpem puszczając kawałek Rack city - Tygi . ♥
Kakaowooki podszedł do pianina i zaczął grać jakąś melodię,
po chwili do mych uszu napłynął dźwięk płynnego refrenu miłosnej ballady:
Well I'd never want to see you unhappy
I thought you want the same for me
Goodbye my almost lover
Goodbye my hopeless dream
I'm trying not to think about you
Can't you just let me be?
We walked along a crowded street
You took my hand and danced with me
Images
And when you left you kissed my lips
You told me you would never ever forget these images no
You took my hand and danced with me
Images
And when you left you kissed my lips
You told me you would never ever forget these images no
I jak? zapytał Justin. Ali podbiegła do niego mocno przytulając go do swojej piersi, mrużąc oczy.
- Hej, piękna! Ty płaczesz?- zapytał unosząc jej podbródek w górę
- Tak się cieszę, że cię mam!
- Moja mała, nigdy nie kochałem kogoś tak bardzo.
NAGLE DŹWIĘK TELEFONU JUSTINA, PODERWAŁ ICH NA RÓWNE NOGI.
Naciesz się tą swoją suką! Długo nie pożyje, lepiej obracaj Selenę, a nie miziasz się z jakąś zdzirą,bądź grzeczny! Całusy!
- A










